“Pan Blaki” preview in “Gazeta Wyborcza”


This may come to You as a surprize, but Covert Front is not the only thing we’ve created together, me and Karol. A graphic novel entitled “Pan Blaki” is about to be published, in a month or so, and here’s one of the first previews of the album.

If you have no idea what I am talking about, take a look at sample pages of the album.

Warning! Polish language below!

blaki2_gazeta

Mateusz Skutnik rysuje komiks na podstawie esejów Leszka Kołakowskiego

autor: Przemysław Gulda 2007-08-06

Wydawnictwo Znak przygotowuje się do wydania komiksu “Pan Blaki” Mateusza Skutnika i Karola Konwerskiego, opartego na esejach Leszka Kołakowskiego.

W tej sprawie wszystko jest niecodzienne. Krakowski Społeczny Instytut Wydawniczy Znak, stateczna oficyna, kojarzona przede wszystkim z wysublimowaną literaturą, dziełami filozofów i religioznawców, przygotowuje się do opublikowania pierwszego w swej historii komiksu. Ale i sam komiks nie będzie zwyczajny – nie znajdzie się w nim nic, co zwykle – nie do końca zresztą sprawiedliwie – kojarzy się z tą formą twórczości artystycznej: superbohaterowie, wybuchy i ratowanie świata przed groźną galaretą z kosmosu.

Mateusz Skutnik i Karol Konwerski przygotowali bowiem drugą część swego wspólnego dzieła – albumu Blaki, zatytułowaną “Pan Blaki – filozoficzna powieść graficzna”. To nie przypadek: książka zawierać będzie kilka opowieści o tytułowym bohaterze, a każda z nich oparta będzie na tekstach największego współczesnego filozofa polskiego, Leszka Kołakowskiego z popularnego tomu “Mini wykłady o maxi sprawach”. Autorzy nie zilustrowali po prostu poszczególnych fragmentów dzieła Kołakowskiego, ale zaczerpnęli zeń inspirację, wplątując swego bohatera w sytuacje, wymagające zadawania sobie pytań na temat “maxi spraw”.

– Wszystko zorganizował mieszkający w Krakowie Karol Konwerski, scenarzysta, z którym współpracuję już od dawna – opowiada gdański rysownik, Mateusz Skutnik. – Wydawnictwo Znak okazało się bardzo zainteresowane taką formą prezentacji filozoficznej tematyki. Nie kontaktowaliśmy się z samym Kołakowskim, to pracownicy Znaku dotarli do niego, żeby zdobyć zgodę na wykorzystanie jego dzieła. Podobno nie robił żadnego problemu. Powiedział pewnie: komiks? niech sobie robią komiks.

Skutnik zapewnia, że na ponad 50 planszach swej najnowszej pracy zachował klimat pierwszego tomu opowieści o Blakim – będzie to więc czarno-biały, prosty, choć jednocześnie wysmakowany graficznie komiks, którego bohaterem jest nieco tajemnicza postać w czarnej, powłóczystej szacie, borykająca się z problemami współczesności.

– Z technicznego punktu widzenia jedyna różnica to większy rozmiar stron – opowiada Skutnik. – Przygody Blakiego pojawią się tym razem w formacie A4. I tak jak w poprzednim albumie w nowej książce znajdzie się 6 czy 7 osobnych opowieści, z których każda będzie liczyć kilka plansz.

Premiera albumu przewidziana jest na ostatnie dni września. “Pan Blaki” będzie kolejnym w tym roku albumem, pod którym podpisał się gdański rysownik. W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy ukazały się, powstałe w ciągu kilku poprzednich lat, zupełnie odmienne, jeśli chodzi o styl graficzny, albumy: “Czaki”, z historią na podstawie scenariusza Dominika Szcześniaka, satyryczne “Wyznania właściciela kantoru” i cyberpunkowa “Alicja” do scenariuszy Jerzego Szyłaka.

Sztandarowym dziełem Skutnika wciąż pozostaje czteroalbumowa seria “Rewolucje”, w której autor stworzył bardzo spójny i zadziwiający swym bogactwem świat, utrzymany w konwencji steampunkowej.

Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto 2007-08-06



Blaki, recenzja na gildii komiksu


“Blaki” – mały nostalgiczny facet z papierosem

Kilka dni temu do księgarń trafił Pan Blaki – drugi album spółki Karol Konwerski (scenariusz) i Mateusz Skutnik (rysunki) o – jak to ujął twórca postaci: “człowieczku dzielącym się z czytelnikami komiksu swoimi przemyśleniami na temat życia codziennego i otaczającego go świata”*.

Oczekując aż nowy Pan Blaki trafi w moje recenzenckie ręce, postanowiłem wrócić do przeszłości i przypomnieć sobie i Wam, kim był Blaki zanim został “Panem”.

Blaki to komiks, który już przeszedł do historii. Była to pierwsza pozycja wydana przez Pawła Timofiejuka (wydawnictwo Timof i cisi wspólnicy jeszcze wtedy formalnie nie istniało).

Kim jest Blaki? To taka mała, szara zrzęda, której nikt nie chciałby mieć za sąsiada. Nie dość, że jest brzydki, to jeszcze przemądrzały, a jako przedmiot swoich przemyśleń wybiera pospolite sprawy.

Tylko dlaczego czytanie tych przemyśleń tak bardzo wciąga?

Już pierwsza nowelka pt. Bielizna uświadamia nam, że najbliższe 50 stron to czas refleksji nad życiem. Pretekstem do tego są błahe z pozoru sprawy życia codziennego. Stare krzesło przypomni o nieuchronnym upływie czasu a czajnik sprowokuje do rozmyśleń o życiu wszechświata.

Blaki jest modelowym przykładem samotnika. Mógłby posłużyć jako przykład do szkolnej rozprawki o romantycznym bohaterze, który choć żyje wśród ludzi, zawsze jest obok, niezauważony. Ktoś może pomyśleć, że Blaki to nieudacznik i looser. Nie ma dziewczyny, nie ma samochodu. Ma pracę za biurkiem przez 40 godzin tygodniowo. Podobno robi coś bardzo ważnego, podobno nawet go doceniają…

Nie mogę tak do końca rozgryźć Blakiego. Czasem wydaje mi się, że to everyman (jak w zamykającej tomik historii Dziewięć żyć), a czasem, że to pępek świata, lepszy od wszystkich, wywyższający się, jedyny inteligentny i obdarzony empatią w tłumie zidiociałych troglodytów (Oli). Ogólnie dość dziwny facet.

Wszystko w tym komiksie dzieje się niedbale. Powolna akcja snuje się niczym dym z blakowego papierosa. Wrażenie to potęguje specyficzne kadrowanie. Często kolejne kadry nieznacznie różnią się od poprzedniego. Czasem wystarczy ruch ręki, otwarcie oczu, zbliżenie bądź oddalenie postaci. Do tego szara kolorystyka i mamy już doskonałą lekturę na jesienne, deszczowe wieczory.

Blaki to komiks pod każdym względem dobrze zrobiony. Pozornie prosta tematyka ujęta w sprawnie napisanych scenariuszach, które z kolei zostały klimatycznie zilustrowane. Nastrój nostalgii zbudowany skutecznie. Do tego eleganckie wydanie, którym Timof sam sobie wysoko postawił poprzeczkę.

Blaki jest porządnym facetem, poznajcie go.

* Mateusz Skutnik [w:] Blaki – przedmowa

Autor: Kingpin



Blaki2 finished


foto_blaki_end

Today I finished my newest graphic novel, Blaki2 with stories written by Karol Konwerski, to be published in Znak publishing house this fall. It’s going to be a 60-page album loosely based on a book by Leszek Kołakowski. Now all I have to do is make a cover, scan this, insert text into speech bubbles and ship it to the publishing house.



Pan Blaki, sample pages


blaki2_strona1

blaki2_strona2

blaki2_strona3



Blaki: Paski (stripes), samples


blaki_paski2

blaki_paski1

blaki_paski3



Blaki: album of the Year 2006 award


mfk2006_statuetka_mini

Today my comic album ‘Blaki’ received ‘album of the year 2006′ award granted by audience of the International Comic Festival in Lodz. Thanks guys.

nagroda_mfk_my1

from left: me, Pawel Timofiejuk (publisher) and Karol Konwerski (co-writer of the album)

[photo: J. Obważanek]



Blaki, recenzja w Nowej Fantastyce


Nowa Fantastyka nr 1(280)styczeń 2006;

Blaki

‘Blaki’ nie jest typowym komiksem fantastycznym. Nie ma w nim ani grama technologicznego sztafażu, nie znajdziemy też elementów baśniowych czy nadprzyrodzonych. Jest tylko codzienność. Ale tak wyśmienicie przefiltrowana przez wyobraźnię Mateusza Skutnika – znanego ze steampunkowej serii ‘Rewolucje’ – że w żaden sposób nie można o niej powiedzieć: szara. Nawet jeśli cały komiks utrzymany jest w smutnej, szaro-białej kolorystyce. Główny bohater i wszyscy mieszkańcy świata przypominają z wyglądu mistrza Yodę, ale w istocie to my i nasi sąsiedzi zostaliśmy groteskowo sportretowani na planszach komiksu. Album tworzą krótkie epizody, w których Blaki filozofuje przy wieszaniu bielizny, jeździ autobusem do pracy i z powrotem, podróżuje pociągami, pali papierosy, czyta ksiązki i pije dużo herbaty. Na pozór – nic niezwykłego. Lecz diabeł tkwi w szczegółach. Z niuansów lekko zarysowanych , subtelnych i często niezwykle poetyckich fabułek wyłaniają się wielkomiejskie paranoje, mechanizmy codziennych rytuałów, miniaturowe iluminacje, niewyrażalne emocje, permanentne zadziwienie światem. Codzienne wydarzenia nabierają głębi i tajemniczej, wręcz fantastycznej niezwykłości. Blaki jest w niej zanurzony aż po końce swoich szpiczastych uszu. Świetny komiks.

Paweł Matuszek



Chichot #4


chichot_4a

chichot_4b



Chichot #3


chichot_3a

chichot_3b



Blaki, recenzja Dariusza Hallmana


forum.gildia.pl

Dariusz Hallman:

Moim zdaniem ‘Blaki’ to komiks antybanalny.

‘Bielizna’… Ta bielizna na sznurze wygląda jak rozwinięte bandaże… Przez tydzień znojnej pracy Blaki będzie się w nie owijał, a potem i tak pewnie zostawi pieniądze w trawie…

Przy słowach: -Nagle zdałem sobie sprawę, że… to krzesło się ze mnie śmieje- mamy pretensjonalną obciurkę, ale co tam…

‘Rytuał’ Od małej ptasiej kupy do wielkiej wiecznej obserwacji… Czemu nie?

‘Drzewo’ jest najlepsze. Mądre, błyskotliwe formalnie…

Kiedyś kolega w pijanym szale rozłamał młodą lipę przed moim domem… Drzewo zostało zabandażowane specjalną taśmą i uratowane. Rośnie do dzisiaj. Biedny E. przechadza się już wśród rajskich drzew. Jego nie udało się uratować…

Natomiast w ‘Gumce’ upewniamy się, iż Blaki jest rysownikiem komiksowym, bo któż inny z gumką w rękach mógłby powiedzieć: ‘Jestem Bogiem’?

‘Wieczorny’… Chyba ciąży Blakiemu ta sprawa… Może pomogą mu się zdecydować mądrość rzeczy martwych i złośliwość istot żywych? (Tak, tak, kocie, zrzuć mu to jeszcze raz na łeb, może w końcu poskutkuje!)

W ‘Lotku’ jakoś nie trafia do mnie wywód Blakiego, tzn. nie trafia do mnie również ten wywód, który poznaliśmy… Ale jak rozumiem, miał on jakoś korespondować z ostatnim numerem ‘Ziniola’.

Natomiast chciałbym zadać pytanie związane z tekstem: ‘Spójrzmy – rzucanie palenia…’ Czy to z tych zapisków narodziła się historyjka ‘Nerwy’?

Blaki i ‘Ptaki’. Nic dodać, nic ująć. Rymuje się dosłownie i w przenośni. Druga, po ‘Drzewie’, genialna jednoplanszówka. I, w przeciwieństwie do ‘Lotka’, to jest również o mnie…

‘Wróg’… Blaki przemawiający zza stołu i palący papierosa – majstersztyk. Mateusz Skutnik tutaj szczególnie pokazuje swój kunszt. Wydawałoby się, że rejestruje to kamera… Ale moim zdaniem chodzi o coś więcej – wygląda to raczej tak, jakby rzeczywistość była wkadrowywana w komiks in statu nascendi, jakby objawiła się nam jakaś metakomiksowa magia na chwilę odsłoniętego świata – a wszystko to w klamrze dwóch czarnych kadrów. Kolejny dowód Blaki Power!

W ‘Odjazdach’ padają chyba najbardziej patetyczne zdania, i to takie o humanistycznym zacięciu. I ten kontrapunktowy konduktor niczym z jakiegoś horroru…Piękny ostatni kadr z drzewem, a w nim końcówka zdania: ‘(Cieszę się…) z czyjejś obecności’. Przepraszam, ale znowu przypomina mi się E. …Na stronie 39 w środkowym kadrze wyraźnie brakuje jakichś słów. (A tak w ogóle to w całym komiksie siada często interpunkcja.)

‘Oli’ po prostu nie pasuje do reszty. Czytelnikowi pozostaje jedynie udawać Greka…

Tak, ‘Nerwy’ są najbardziej życiowe. Wreszcie trochę więcej humoru, no i znowu dosyć mocno się utożsamiam (co prawda od dawna nie palę, ale przecież ograniczać można różne rzeczy). No i ten kotek – taka straszna chudzina w tej opowieści… Chciałoby się powiedzieć: ‘Nerwy w konserwy i nakarmić kota, proszę’

‘Wczesna wiosna’ to taki Blaki, hmm… interwencyjny (absurdy codzienności, głupota ludzka itd.). Trzeba przyznać, że gatunkowo ‘Blaki’ bardzo jest pojemny…

No i fajne ‘Dziewięć żyć’. Miło poznać typowy dzień Blakiego, a puenta jest cudowna. Jednak zarazem straszny to jest cliffhanger – no jak to, nie dowiemy się, jak wygląda typowy weekend Blakiego? Na koniec zdradziecko dodam, że i tak rządzi ‘Blaki na urlopie’.


« Previous PageNext Page »