Tetrastych; recenzja na Alei Komiksu


Mateusz Skutnik podchodzi do rysowania kolejnych albumów zadaniowo. A to zrobi 48 plansz Rewolucji „We mgle” w konsekwentnym tempie jednej strony dziennie (w jednym ciągu), a to za jednym posiedzeniem pociśnie minialbum podczas projektu 24 godziny. Czy w końcu najnowsze wyzwanie – zbiór stripów rysowanych z regularnością cotygodniową i zebranych w album wydany przez Wydawnictwo Komiksowe. Czterokadrowe historyjki publikowane były przez rok na forum Gildii w ramach nieco zapomnianego konkursu na pasek komiksowy. Dodać należy, że Skutnik zwyciężył w pierwszej edycji tego konkursu odbywającego się od lutego 2005 roku najpierw na forum Wraka, a od 72 edycji do teraz (na dziś prawie 380 tematów!) pod egidą Gildii. Co ciekawe, nowy album Skutnika nie jest jego pierwszym takim wyczynem, bo pokłosiem tego samego konkursu był też wydany w 2008 roku przez Kulturę Gniewu albumik „Blaki – paski”.

Rysowanie stripów jest dla Skutnika ćwiczeniem, bowiem forma stripu jest wbrew pozorom niezwykle wymagająca. Nie dość, że trzeba czytelnika rozbawić, zaskoczyć lub skłonić do refleksji, to trzeba też być lapidarnym i bezbłędnym. Pasek jest strzałem snajpera. W “Tetrastychu” wychodzi to różnie, ale zazwyczaj na równym poziomie, gdyż autor często trafia w sedno i wyjątkowo rzadko pudłuje. Oczywiście robi to w swoim specyficznym stylu, a jego poczuciu humoru partneruje charakterystyczna oprawa graficzna. Ilustracje są przekrojem od stylu Morfołaków (pojawia się nawet jeden z bohaterów tej serii) aż po malowane impastem niczym pastą do zębów plastyczne landszafty. Wygląda to pięknie. Całość jest spięta narracyjną klamrą w postaci pojawiających się na okładce ptaszków, więc śmiało można powiedzieć, że to komiksowy album od deski do deski (twardych lakierowanych okładek).

Mimo wszystko, można odnieść wrażenie, że “Tetrastych” jest Skutnikową fanaberią, powstałą mimochodem zabawą z nieoczekiwanym efektem w postaci albumowego wydania. Dla fanów rzecz konieczna jako uzupełnienie kolekcji. Jako samodzielne dzieło oderwane od kontekstu konkursu paskowego – po prostu zbiór stripów, które momentami mogą zachwycić, ale wcale nie muszą.

Ocena: 6/10
Autor: Maciej Pałka