Kinematograph in Venice
August 13, 2009

Kinematograph was selected to the International competition of short films of the 66th Venice Film Festival. Congratulations, mr Baginski.

Kinematograph was selected to the International competition of short films of the 66th Venice Film Festival. Congratulations, mr Baginski.
This is how we roll.
Once a group of polish graphic novel artists get together, they tend to get a bit drunk. And then they like to draw comics together. One way to do it is a comic battle on an easel in front of a cheering audience (well, more screaming from the top of their lungs then cheering). On this photo easels pictured, afterwards, partly destroyed because there was no way to make a decent photo during the event – too crowdy:

On the next picture you can see Bartosz Sztybor, well known polish story writer, the only person to win two awards at the International Comic Festival in Lodz in one year (that record was set last year, as he won in two different categories with different short graphic novels) as he attempts to draw something, because the word spread the he’s not only great story teller but graphic designer as well. See for yourself:

I’m not too convinced. You can’t be THAT good at everything, mate.
So as far as the battle is concerned, there could be only one winner:

That’s Jaszczu, and yeah, you can see that killer instinct in his eyes, which is neccesary to slay all other contestants. Just look at this happy care bear:

that’s Krl, the runner up. He did not stand any chance whatsoever against that killing machine above. You might ask yourself how did I do in that battle? Well I was wise enough not to take part in it. This way I’m covered in full extent. Once the battle was over and dust settled, we thought it would be a good idea to draw each other. So:


That’s me drawn twice by this dude:

and this is him:

drawn by me. The resemblance is in deed striking, you must admit:

And once again me:

drawn by no other than forementioned Bartosz Sztybor:

So maybe he DOES have a good drawing hand. Because I look exactly like that. EXACTLY.
The third and final way to release your drawing force fueled by some alcohol is to take part in a freestyle jam, which is a comic story made up in real time by different artists, based on what-did-the-person-before-you-do rule. Basically lots of profanity ensued. But there were some hilarious moments of utter genius in that work. Something worth a good laugh. Unfortunately I don’t have that comic, it went home with the sketchbook owner as I imagine. But here are the geniuses hard at work:









And there – three ways to run a nerd party at a comicon. I can’t really say anything more about the comicon itself, because I didn’t participate in any way, but I heard it was good.
Big news coming your way. After 4 years ” the Kinematograph” is finally ready. What is that? It’s a short animated movie based on one of my graphic novels from the Revolutions series. The creator is none other than an Oscar nominee Tomek Bagiński. He was nominated for the Oscar in 2003 for his movie “the Cathedral”. So quality ensured. I didn’t see the movie yet, the premiere is scheduled on june 17th, so still a month away. Waiting for it imaptiently. In the meantime – besides the trailer – here are few stills from the movie (after the jump)…
last night I received this:

to my total surprize I must add. Fourth nomination, I guess I got used to not getting it. But this year the Gnomes did the job. Big thanks to everyone who voted. Now all I need is a fireplace to put this on. The awards took place in the local television studio and was being broadcast live, and I had no idea whatsoever what’s coming, so it’s no surprize that I kind of lost it during the acceptance speech. :D But not that much, I think I managed to get my thought through – that I’m happy that a game was considered as art.
Once again I’ve been nominated for the ‘Storm of the Year‘ award by polish nationwide newspaper. It’s the fourth in a row. This time it’s not for my comic books, but for the games. So I changed the category from literature to multimedia. The Gnomes are nominated. You can vote by sending a text message, but I think that only works if you’re in Poland though.
~~~~
excerpt from the newspaper (Gazeta Wyborcza 2009-02-09):
Skoro to luty, to znaczy, że nadchodzi sztorm. I to nie byle jaki, bo Sztorm Roku. Rozpoczynamy czwartą edycję plebiscytu, podczas którego czytelnicy “Gazety” wybiorą najciekawszych twórców i animatorów kultury.
Który z muzyków nagrał wyjątkową płytę? Jaki spektakl teatralny najsilniej do nas przemówił? Który z trójmiejskich pisarzy wydał książkę, o której szybko nie zapomnimy? Jaka instytucja zorganizowała wydarzenie, które najchętniej przeżylibyśmy raz jeszcze? Nagrody w siedmiu kategoriach – teatr, literatura, sztuki plastyczne, muzyka klasyczna, rock-jazz-muzyczna alternatywa, film i multimedia oraz organizator – przyznają czytelnicy
(wysyłając SMS-y i wypełniając kupony). Nagrodę Wydarzenie Roku przyznają dziennikarze “Gazety Wyborczej Trójmiasto”. Kupony będziemy drukować do 26 lutego, na wypełnione czekamy do 1 marca. Również do 1 marca lutego można przysyłać SMS-y. Aby zagłosować, należy wysłać SMS pod numer 70007 (koszt 0,61 zł z VAT). Na początku każdej wiadomości wpisz: SZTORM numer kandydata, na którego chcesz głosować, oraz swoje imię i nazwisko, np.: SZTORM 44. jan kowalski.
Nominacje w kategorii film i multimedia
Andrzej Mańkowski – za krótkometrażowy debiut “Rubinowe gody”. Za dowcip, przemyślaną kompozycję i sprawność realizacyjną. Obraz gdyńskiego reżysera z własnym scenariuszem pokazuje, że znakomicie czuje się on za kamerą, a spod jego ręki wychodzi dowcipna filmowa nowela, której akcja toczy się współcześnie w sopockiej kamienicy. (SMS: SZTORM 17)
Mateusz Skutnik – za internetową grę “10 gnomów”. Skutnik nie tylko przygotował atrakcyjny, uniwersalny i intuicyjny w obsłudze projekt, ale na dodatek wpisał go w wizualne realia współczesnego Gdańska. Dzięki temu gracze na całym świecie mają okazję pobawić się wirtualnie w budynku Politechniki czy na nadbałtyckiej plaży. Po serii znakomitych komiksów (“Rewolucje” i “Blaki”) Skutnik udowodnił, że jest artystą zbyt wszechstronnym, oryginalnym i odważnym, by zamknąć go w szufladce z napisem “rysownik komiksowy”. (SMS: SZTORM 18)
Maciej Szupica – za oryginalne teledyski, wizualizacje i nietypowe przedsięwzięcia artystyczne. W serii teledysków do tego samego utworu zespołu Dick4Dick, Szupica przedstawił tę samą sytuację z punktu widzenia pięciu muzyków, w każdym przypadku stosując odmienną stylistykę, ale te same motywy przewodnie. W wizualizacjach (m.in. dla zespołu Kobiety i DJ-a Vadima) kreuje wizje równie oryginalne jak muzyka, którą ilustrują. W miejskich akcjach (“Out Of Control”) dokumentuje dynamicznie zmieniającą się tkankę miasta – tym razem wyburzanie jednego z historycznych budynków na terenie Stoczni Gdańskiej. (SMS: SZTORM 19)
Submachine 5: the root was voted best adventure game of 2008 by JIG audience. Big thanks goes to everyone that voted. In return you’ll get Submachine 6 this year :D.
Gdańsk bohaterem gry komputerowej
Spacer po magicznych zakamarkach Gdańska z myszką w ręku i przed monitorem? Teraz to możliwe dzięki internetowej grze “10 gnomes” gdańskiego grafika Mateusza Skutnika.
Mateusz Skutnik znany jest przede wszystkim jako rysownik komiksowy i autor świetnych cykli “Rewolucje” czy kolejnych komiksowych powiastek filozoficznych z serii “Pan Blaki”. Jednak, gdyby zapytać o to nazwisko internautów, zapewne większość skojarzyłaby go jako grafika komputerowego i autora strony pastelstories.com. Na jej łamach gdańszczanin regularnie publikuje kolejne gry internetowe projektowane w popularnej technice animacji flash.
Ostatnim, ukończonym w grudniu projektem Skutnika jest “10 gnomes”, gra typu “wskaż i kliknij”. Zasady są proste – na każdej z kolejnych dwunastu plansz (będących w istocie samodzielnymi grami) gracz ma dziesięć minut, aby, klikając myszką i zmieniając kolejne lokacje, znaleźć sprytnie ukryte postacie gnomów i innych stworków.
Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że tłem każdej z dwunastu przygód jest przeszło tysiąc zdjęć różnych fragmentów Gdańska. Gdańska często nieznanego i na co dzień niedostrzeganego. I tak, możemy przejść się alejkami Parku Oliwskiego, czy odbyć historyczny spacer po ulicy Mariackiej. Skutnik nie zapomniał również o takich symbolach miasta jak falowce czy tereny postoczniowe – jedna część gry odbywa się nawet w hali remontowej. Nie braknie tez mniej oczywistych miejsc – gnomów szukamy w starej oliwskiej Kuźni Wodnej, w zakamarkach budynku Wydziału Chemii Politechniki Gdańskiej, czy w okolicy pomniku starego czołgu przy al. Zwycięstwa we Wrzeszczu.
Wszystko doprawione jest przejmującą muzyką elektroniczną, która tylko wzmaga atmosferę tego magicznego spaceru po Gdańsku. Przy niektórych planszach znajdują się również krótkie filmy prezentującej wybraną lokację. W licznych komentarzach i podziękowaniach na stronie gry widać, że przypadła on internautom do gustu. I to nie tylko tym z Gdańska, ale z całego świata.
autor: Łukasz Stafiej, 24-01-2009

10 Gnomes project just got an article in polish newspaper Gazeta Wyborcza.
Warning: polish language below.
10 gdańskich gnomów
Przemysław Gulda
“10 Gnomes” to dostępna w internecie gra flashowa przygotowana przez gdańskiego rysownika komiksów i grafika Mateusza Skutnika.
Gdańsk jest pełen gnomów. Kryją się w najbardziej nieoczekiwanych miejscach: wśród stoczniowych dźwigów, na dachach, w budynkach Politechniki, a nawet w czołgu na alei Zwycięstwa. Aby je znaleźć, wystarczy zagrać w grę Mateusza Skutnika.
Najnowszy projekt tego twórcy, znanego przede wszystkim jako rysownik komiksowy, to gra komputerowa. Zasady są proste: na kolejnych planszach trzeba znaleźć 10 tytułowych gnomów ukrywających się w różnych zakamarkach. Małe stworki są złośliwe i potrafią się chować. Zwykle trzeba się uważnie przyjrzeć, żeby dostrzec czubek czapki czy koniec buta, z różnych zakamarków. Gra przygotowana została w popularnej technice flash, dzięki czemu nie trzeba jej instalować na swoim komputerze. Można w nią grać w internecie, otwierając w jakiejkolwiek przeglądarce stronę z grą. Składa się ona z 12 części – Skutnik pracował nad nią przez cały 2008 r., dokładając co miesiąc kolejną planszę.
Gra toczy się w całości w Gdańsku. Kolejne lokacje to nic innego jak panoramiczne zdjęcia różnych, czasem bardzo charakterystycznych, czasem nieznanych miejsc w mieście. W listopadowej odsłonie gry gnomów szuka się więc na przedprożach ul. Mariackiej, w majowej – wśród stoczniowych dźwigów, nie zabrakło oczywiście plaży i parku w Oliwie. Niektóre lokacje zaskakują – np. ta z września, gdy gnomów szuka się w zakamarkach budynku wydziału chemii Politechniki Gdańskiej, który dzięki temu odsłania swe niezbyt znane piękno. Uzupełnieniem niektórych odcinków gry są pliki wideo, pokazujące miejsca użyte jako lokacje do kolejnych części gry.
Sterowanie jest proste – wystarczy uważnie obserwować przesuwające się obrazy i klikać myszką, żeby je przybliżać lub oddalać. Gra wymaga jednak cierpliwości – gnomy potrafią ukrywać się skutecznie i znalezienie wszystkich 10 na danej planszy zająć może sporo czasu. Pod każdą częścią gry można zostawić swój komentarz – ich ilość świadczy o tym, że praca Skutnika jest popularna w Polsce i za granicą. Gracze zachwycają się pięknem poszczególnych miejsc, fotografiami, zdradzają, gdzie mieli największe trudności w odnalezieniu gnomów.
Mateusz Skutnik to absolwent wydziału architektury Politechniki Gdańskiej, grafik komputerowy i rysownik. Sławę zdobył przede wszystkim jako twórca komiksowy. Kilka lat temu wiele pozytywnych recenzji zdobyła, wydawana przez najważniejszą krajową oficynę komiksową Egmont, seria albumów z cyklu “Rewolucje”, potem Skutnik skupił się przede wszystkim na przygotowywaniu kolejnych odcinków historii o Blakim – tajemniczej postaci w czarnym płaszczu, która w kolejnych odcinkach nabiera coraz wyraźniej cech samego autora. Najbardziej znany był album z udziałem tego bohatera, w którym wykorzystane zostały scenariusze oparte na filozoficznych pismach Leszka Kołakowskiego.
Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto